Moi drodzy czytelnicy życze wam wesołych świąt , udanego sylwestra bogatego mikołaja chłopaka/dziewczyny dużo ciekawych blogów do czytania w nowym roku i żebyście nie musieli czekać tak długo na moje rozdziały. Dziękuję wam za ten nie cały co prawda ale jednak rok 2012 i za te wszystkie miłe komentarze jestescie cudowni <3 KOCHAM WAS ! Ronie xoxo
PS. Rozdziału jeszcze nie zaczęłam pisać :(
poniedziałek, 24 grudnia 2012
sobota, 1 grudnia 2012
Rozdział 11
Minął tydzień od Halloween a ja nie spotkałam jeszcze Zayna, a szkoda, bo od razu bym go zabiła. Przez tego idiotę chodzę na kulach i nie mogę uczęszczać na treningi. Dzisiaj sobota i normalnie poszłabym gdzieś z Sam ale że nie leżą mi długie dystanse wolę przesiedzieć ten dzień w domu. Może wieczorem jeszcze odwiedzi mnie Toby i obejrzymy jakiś film. Zwlokłam się z łóżka , wzięłam moje dwie metalowe "laski" i powoli zeszłam na dół do kuchni żeby zrobić sobie jakieś śniadanie. Kiedy szperałam w lodówce w poszukiwaniu mleka usłyszałam, że ktoś zszedł na dół. Pomyślałam że to Anie więć nawet się nie odwróciłam . Jednak kiedy w końcu zamknęłam drzwi od lodówki doznałam nie małego szoku. Otóż przede mną stał Zayn w samych bokserkach.
-Co robisz w moim domu...- jednak zanim zdążył odpowiedzieć przypomniałam sobie, że on jest teraz z moją psychiczną siostrą i od razu wezbrało mi się na wymioty.- Może lepiej wracaj do łóżeczka, Twoja dziewczyna na Ciebie czeka. A tak w ogóle - nie dawałam mu dojść do słowa- popatrz co mi się przez Ciebie stało ! - wskazałam na moją kostkę. - Muszę teraz męczyć i to wszystko Twoja wina !
-Seksownie wyglądasz z tą szyną na nodze - powiedział ospałym jeszcze głosem mulat. Co gorsza ton jego głosu wydawał mi się pociągający. Hole co Ty pleciesz?! Ukarciłam samą siebie.
-Przesuń się - rozkazałam mu ale on się wcale nie ruszył tylko stał i przyglądał mi się uśmiechając się przy tym tajemniczo.- A z resztą burknęłam i zaczęłam go omijać kiedy zagrodził mi drogę. - Czego Ty chcesz? Może wróć już do Anie bo się zniecierpliwi - prychnęłam i podjęłam ponowną próbę ominięcia tej "przeszkody" kiedy niespodziewanie Zayn wziął mnie na ręce i pobiegł po schodach prosto do mojego pokoju. Zamknął drzwi po czym delikatnie położył mnie na łóżku.
-Pragnę Cię - wyszeptał mi do ucha- i serdecznie wkurwia mnie to, że mnie odtrącasz, że jesteś z Tobym .
-Ty jesteś z moją siostrą - odpowiedziałam mu.
-Wcale z nią nie jestem .- powiedział i zaczął mnie powoli i delikatnie całować .
-N- nie ja nie mogę mam chłopaka- odsunęłam się z niechęcią od niego,
-Wiem, że tego chcesz , nie stawiaj oporu . - i zaczął od nowa składać delikatne pocałunki na moich ustach jednak już nie stawiałam oporu , zaczęłam odwzajemniać całusy . Chciałam czuć dotyk jego ust . Już zapomniałam jak świetnie całuje. Powoli zaczął rozpinać mi koszulę w której spałam i zdjął mi spodenki od pidżamy. Zostałam w samej bieliźnie i wiedziałam co zaraz się stanie jednak chodź bardzo tego chciałam nie mogła do tego dopuścić. Oderwałam się od jego ust .
-Musisz wyjść- powiedziałam odwracając się od jego hipnotyzujących oczu i zaczęłam z powrotem się ubierać.
-Hole...- zaczął jednak mu przerwałam.
-Nie - powiedziałam stanowczo.- Wyjdź. Popatrzył się na mnie jednak po chwili wstał i wyszedł z pokoju. Oparłam się o poduszki i zaczęłam rozmyślać o tym co się właśnie stało.
***
- Hej !- wybiegła przywitać się ze mną Sam , a tóż za nią szedł Kevin i Toby. Spotkaliśmy się pod galerią , bo mieliśmy iść razem na zebranie komitetu zdobniczego do szkoły. Zgłosiliśmy się w tym roku jako ochotnicy , że będziemy pomagać urządzać każdą imprezę, bal, apel itp.
-Cześć piękna- powiedział i pocałował mnie mój chłopak. Nie powiedziałam mu o tym zdarzeniu z Zaynem ale mam taki zamiar. To wydarzyło się zaledwie przedwczoraj a ja ciągle nie umiałam obrać tego w słowa. Za każdym razem jak zaczynałam mówić zmieniałam to na jakąś inną wypowiedź. Najgorsze jest to, że Zayn pogodził się z chłopakami i dzisiaj miał iśc z nami na to całe spotkanie. Chyba nie wysiedzę tam do końca.
-Nad czym tak rozmyślasz?- szturchnęła mnie Samanta. Oczywiście ona wiedziała o wszystkim i radziła mi jak najszybciej powiedzieć prawdę Toby'emu . - Chyba nie o Zaynie?- zniżyła głos do szeptu tak żebym tylko ja mogła ją usłyszeć.
-Raczej o tym jak powiedzieć wszystko dla T.- odpowiedziałam.- Przecież on mnie zostawi.
-Oj kocha Cię po prostu ...
- Co wy tam tak szepczecie?- zapytał Kevin- chyba nas nie obgadujecie co ? - zaśmiał się a my tylko się uśmiechnęłyśmy. W końcu doszliśmy pod szkołę . Oczywiście mulat już stał tam i czekał na nas.
-Siema- przywitał się z chłopakami , potem z Sam i stanął przede mną.
-Em cześć- powiedziałam krótko i odwróciłam wzrok.
- To co wchodzimy? - zapytałam i od razu ruszyłam w stronę wejścia. Większość ludzi już się zebrała, brakowało tylko kilku osób. Jednak pani Everdin chciała już zacząć.
-Dobrze a więc przejdę od razu do rzeczy. Zbliża się bal zimowy i jak co roku musi być o jakiejś tematyce. Pomysły?- zapytała nauczycielka . Jakaś dziewczyna z drugiego roku podniosła rękę i zaczęła mówić:
- Pomyślałam, że można byłoby w tym roku zrobić bal maskowy. Nie jest to super przewodnia ale byłoby ciekawie . Na przykład Ci którzy przyszli by bez pary mogliby dostać numerki przy wejściu i szukać odpowiednika przeciwnej płci z tym samym numerkiem a na koniec każda z tych par wchodziła by do budki fotograficznej i zdejmowaliby maski...
-To jest niezłe - powiedziała jakby sama do siebie Everdin.- Hole , Malik wy zajmiecie się robieniem list i zajmiecie się tymi całymi numerkami oraz załatwicie jakiegoś DJ-a oraz cały sprzęt. Toby, Kevin i Sam wy będziecie odpowiedzialni za jedzenie...- i tak wymieniała każdego z uczniów i przydzielała im zadania.
-Em proszę pani- odezwałam się. - Czy mogłabym zmienić parę?
-Nie ma takiej możliwości. - odpowiedziała mi stanowczo i kazała nam się rozejść.
-Czyli pracujemy razem- powiedział odwracając się do mnie Zayn. Chwyciłam go za łokieć i odciągnęłam od naszej grupki. Rozejrzałam się i w końcu wyszeptałam :
To co zdarzyło się u mnie w domu ... nie może się powtórzyć. Rozumiesz ? Nie chcę być z Tobą. Nie po raz kolejny, jestem z Tobym i go koch.. i jestem z nim szczęśliwa i nawet nie próbuj mnie podrywać podczas organizacji całego balu. - wyrzuciłam z siebie . Ku mojemu zaskoczeniu Zayn stał nie odzywając się i tylko m się przyglądał.
-Nie muszę Cię podrywać. Sama będziesz chciała do mnie wrócić. Tylko poczekaj.- powiedział i zaczął odchodzić w drugą stronę sali.
-Dupek ! - krzyknęłam może nieco za głośno i chciałam pobiec za nim i mu nawrzucać ale nie miałam ochoty biegać na kulach. Całemu zdarzeniu przyglądała się Sam która szła właśnie w moją stronę. Przystanęła i popatrzyła na mnie pytającym wzrokiem.
-Powiedział że będę chciała do niego wrócić.- opowiedziałam przyjaciółce na nie zadane pytanie.
-Bezczel.- odezwała się Sam.- Nie przejmuj się to kretyn. Idziemy na kawę?- zaproponowała mi jednak nasza ulubiona kawiarnia była kawałek drogi od szkoły a ja i tak miałam już bąble na rekach od tych kul.
-Może pojedziemy do kina? Centrum jest bliżej i dojedziemy tam autobusem spod szkoły.
-Okej !- ucieszyła się Samanta która była filmową maniaczką. Pożegnałyśmy się z chłopakami i poszłyśmy na przystanek.
-Dobraa następny autobus będzie za 9 minut.- przeczytałam z rozkładu jazdy i usiadłam na ławkę. W końcu podjechał nasz mpk . Wsiadłyśmy do środka i zajęłyśmy miejsca na końcu . Na następnym przystanku weszła grupa chłopaków zapewne w naszym wieku. Nie robili większego wrażenia jednak jeden z nich wydał mi się znajomy. Gdy zauważył że mu się przyglądam szybko odwróciłam głowę. Kątem oka zerknęłam w tamtą stronę. Super. Właśnie zmierzał w moim kierunku.
-Hole? To Ty ? - odezwał się. Zamurowało mnie. Przecież ja go znam.
-Erick.
-Dziewczyno Ty tu mieszkasz? Nie odzywałaś się od obozu nie miałem nawet jak do Ciebie zadzwonić ..- zaczął mówić ale wtedy chrząknęła Sam.
-Eee racja Sam Erick , Erick- Sam. Sam to moja przyjaciółka- poznałam ich ze sobą.
-A Erick too ?- dopytywała się śmiało Samanta jednak nie chciałam teraz jej wyznawać skąd i jak poznałam Ericka.
-Kolega.- powiedziałam krótko zanim on zdążył coś powiedzieć.
-Właśnie jedziemy z kumplami na domówkę do starych znajomych. Chcecie iść z nami?- zaproponował. Już byłam gotowa odmówić nie tylko dlatego, że nie chciałam za bardzo przebywać z Ercikiem w jednym pomieszczeniu i to na imprezie ale bardziej przez moją nogę jednak z drugiej strony ciągle myślę o Tobym i o Zaynie chwila swawoli dobrze by mi zrobiła.
-Idziemy - odpowiedziałam, a Sam spojrzała na mnei i się uśmiechnęła. Pozwoliłam im się podnieść, bo gdybym zrobiła to sama to bym się wywaliła. Szybko zapoznałam się z reszta towarzystwa i wysiedliśmy na kolejnym przystanku. Do domu w którym odbywała się impreza szliśmy na szczęście krótko. Na miejscu od razu poszliśmy do stolika z alkoholem. Postanowiłam, że dzisiaj nie będę się oszczędzać. Muzyka dudniła mi w uszach wszędzie było pełno ludzi wszyscy tańczyli ja jednak tylko podrygiwałam opierając się o stół. Po kilku kubkach z nieznaną mi zawartością pitną poczułam, że zaczyna mi się kręcić w głowie. Odwróciłam się bo chciałam wyjść na parkiet jednak drogę zagrodził mi Erick.
-Może powtórka z wakacji ?- zapytał a ja poczułam woń alkoholu wydobywającą się z jego ust. W odpowiedzi wypiłam kolejny kubek "czegoś" i nie zważając na konsekwencje pozwoliłam mu zabrac mnie z pokoju.
Erick
----------------------------------------------------------------------------------------------
Jest i nowy rozdział i do tego dłuższy niż zwykle ! :D Szczerze nie jestem zadowolona ale to chyba nie nowość xd . Okej jest tez trochę tajemnicy może kawałek po kawałku będę odsłaniać przeszłość Ericka i Hole a może od razu wszystko przedstawię w następnym rozdziale. Zobaczymy :) Ronie xo
I wbijajcie na bloga mojej przyjaciółki dopiero zaczyna na blogerze : ) : http://word-to-anyone.blogspot.com/
środa, 28 listopada 2012
Liebster Awards
Dostałam kolejną nominację ! Jeju nawet nie wiecie jak się cieszę a więc ponownie odpowiadam na pytania . A co do blogów które nominuję to będę pisać osobiście do tych osób.
1.Ulubiona pora roku i dlaczego ?
Lato bo uwielbiam wakacje, słońce i wyjazdy oraz zima bo ma ten swój klimat :)
2.Wierzysz w apokalipsę ?
Tak3.Co sądzisz o gejach ?
Nic do niech nie mam .4.Co sprawia ,że chce ci się żyć ?
Wszystko każda mała radosna chwila, to kiedy tańczę to kiedy śmieję się z przyjaciółmi
5.Czy masz osobę która pomogła ci w życiu kiedy byłaś w bardzo złym stanie np.psychicznym ?
Moje przyjaciółki6.Lubisz chodzić do szkoły ?
Uwaga ... lubię :D7.Co sprawia ci przyjemność ?
Taniec, towarzystwo przyjaciół.8.Gdybys miała szanse zadać jedno pytanie ulubionemu chłopcowi z 1D jakie to by było pytanie ?
Mogę sobie zrobić z Tobą zdjęcie ? :D9. Miałaś kiedyś do czynienia z duchami ?
Tak10.Ulubiony kolor ?
Fioletowy
11.Ulubiona potrawa ?
Kartacze
1.Ulubiona pora roku i dlaczego ?
Lato bo uwielbiam wakacje, słońce i wyjazdy oraz zima bo ma ten swój klimat :)
2.Wierzysz w apokalipsę ?
Tak3.Co sądzisz o gejach ?
Nic do niech nie mam .4.Co sprawia ,że chce ci się żyć ?
Wszystko każda mała radosna chwila, to kiedy tańczę to kiedy śmieję się z przyjaciółmi
5.Czy masz osobę która pomogła ci w życiu kiedy byłaś w bardzo złym stanie np.psychicznym ?
Moje przyjaciółki6.Lubisz chodzić do szkoły ?
Uwaga ... lubię :D7.Co sprawia ci przyjemność ?
Taniec, towarzystwo przyjaciół.8.Gdybys miała szanse zadać jedno pytanie ulubionemu chłopcowi z 1D jakie to by było pytanie ?
Mogę sobie zrobić z Tobą zdjęcie ? :D9. Miałaś kiedyś do czynienia z duchami ?
Tak10.Ulubiony kolor ?
Fioletowy
11.Ulubiona potrawa ?
Kartacze
poniedziałek, 26 listopada 2012
L.A.
Zostałam nominowana do Liebster Awards z czego niezmiernie się cieszę i jest to dla mnie zaszczyt tak więc odpowiadam na pytania :)
1.Co inspiruje Cię do pisania opowiadań ?
Moje życie osobiste .
2.Swoje opowiadanie piszesz z łatwością czy może trudno Ci je pisać?
To zależy . Ale jeśli już usiądę i oddaję się pisaniu to idzie mi łatwo i przyjemnie :)
3. Jakie preferujesz książki? Jaka jest twoją ulubioną ?
Lubię praktycznie wszystkie książki , najczęściej czytam serie . Moja ulubiona to Igrzyska Śmierci, Szeptem i Dary Anioła . Jednak każda książka wciąga mnie na swój sposób :)
4.Który film najbardziej Ci się podobał , najbardziej Cię poruszył?
Oooo ja jestem maniaczką filmów i mam ulubionych tysiące ale najbardziej lubię filmy taneczne np. Step Up, uwielbiam TITANICA , "3 metry nad niebem " i "Igrzyska Śmierci".
5.Jakie było Twoje pierwsze wrażenie o One Direction?
"BOŻE CO TO ZA PEDAŁY" hahahah :D
6.Co sądzisz o związkach chłopaków z 1D ?
Uwielbiam Larry'ego <3
7.Jeżeli miałabyś trafić na bezludną wyspę z jednym z chłopaków z One Direction to którego byś wybrała ?
Harry !
8.Jak chciałabyś, żeby wyglądało Twoje spotkanie z chłopakami z One Direction ?
Hm nie wiem nie mam jakiegoś idealnego obrazu tej sytuacji :D
9.Czego nie lubisz w opowiadaniach?
Przesady miłości.
10.Od kiedy jesteś Directioner ?
Prawie rok .
11.Ulubiona piosenka 1D ?
I want .
----------------------------------------------------------------------------------------------------------
No to na tyle :) A co do rozdziału to pojawi się w ten weekend :) Ronie xo
1.Co inspiruje Cię do pisania opowiadań ?
Moje życie osobiste .
2.Swoje opowiadanie piszesz z łatwością czy może trudno Ci je pisać?
To zależy . Ale jeśli już usiądę i oddaję się pisaniu to idzie mi łatwo i przyjemnie :)
3. Jakie preferujesz książki? Jaka jest twoją ulubioną ?
Lubię praktycznie wszystkie książki , najczęściej czytam serie . Moja ulubiona to Igrzyska Śmierci, Szeptem i Dary Anioła . Jednak każda książka wciąga mnie na swój sposób :)
4.Który film najbardziej Ci się podobał , najbardziej Cię poruszył?
Oooo ja jestem maniaczką filmów i mam ulubionych tysiące ale najbardziej lubię filmy taneczne np. Step Up, uwielbiam TITANICA , "3 metry nad niebem " i "Igrzyska Śmierci".
5.Jakie było Twoje pierwsze wrażenie o One Direction?
"BOŻE CO TO ZA PEDAŁY" hahahah :D
6.Co sądzisz o związkach chłopaków z 1D ?
Uwielbiam Larry'ego <3
7.Jeżeli miałabyś trafić na bezludną wyspę z jednym z chłopaków z One Direction to którego byś wybrała ?
Harry !
8.Jak chciałabyś, żeby wyglądało Twoje spotkanie z chłopakami z One Direction ?
Hm nie wiem nie mam jakiegoś idealnego obrazu tej sytuacji :D
9.Czego nie lubisz w opowiadaniach?
Przesady miłości.
10.Od kiedy jesteś Directioner ?
Prawie rok .
11.Ulubiona piosenka 1D ?
I want .
----------------------------------------------------------------------------------------------------------
No to na tyle :) A co do rozdziału to pojawi się w ten weekend :) Ronie xo
niedziela, 4 listopada 2012
Rozdział 10
DING DONG ! - usłyszałam dzwonek do drzwi. Te dzieci mnie wykończą. Od 6 rano już żerują i nic innego jak proszą o cukierki. Na szczęście jeszcze nie obrzucili naszego domu jajkami czy papierem toaletowym. Wtedy byłabym gotowa zabić. Przez dwa dni wraz z Tobym ozdabialiśmy mój dom i efekt powstał niesamowity. Wycięłam tyle dyń że kończyły mi się pomysły jak je wydrążać . Wzięłam koszyk z cukierkami i tworzyłam drzwi.
-Cukierek albo psikus !- powiedział Wampir wraz z upiorną pielęgniarką . Oczywiście pod tym białym pudrem i kłami oraz peleryną Drakuli krył się mój chłopak , a pod wdziankiem pielęgniarki - Samanta .
-Mmm jestem gotowa na psikusa - powiedziałam zalotnie i pocałowałam Toby'ego.
-Okej po pierwsze fuuu , a po drugie gdzie twój kostium ?! Już 18 !- na wstępie wydarła się na mnie Sam.
-Pierdolisz !- serio nie wiedziałam że jest już tak późno . - Okej wejdźcie . - odsunęłam się i zaprosiłam ich do środka. - Sam, a gdzie jest Kevin ?
-Nie może iść na tę imprezę , zachorował . Chciałam zostać razem z nim w domu , miałam zrobić wieczór horrorów ale oczywiście mnie wygonił i powiedział że mam "się dobrze bawić".- odpowiedziała naśladując swojego chłopaka.
-Dobra posiedźcie tu chwilę , a ja lecę się przebrać. -powiedziałam i zostawiłam ich w kuchni.
Kostium miałam już przygotowany, musiałam tylko zrobić makijaż i związać włosy. Zeszłam na dół po dwudziestu minutach .
-Mrrrrał - zamruczała moja przyjaciółka na co wybuchnęłam śmiechem . Mój strój to kostium czarnego kota albo raczej kocicy .
-Dobra chodźmy już- powiedziałam i ruszyliśmy do samochodu. Imprezę organizował jeden z chłopaków z mojej szkoły - Carl. Mieszkał niedaleko więc na miejscu byliśmy po krótkiej chwili. Oczywiście impreza już dawno się rozkręciła , wszędzie chodziły czarownice, wilkołaki , duchy,wampiry i inne różne, dziwne stwory . Od razu ruszyliśmy w stronę ogrodu gdzie wszyscy tańczyli .
-Pójdę po coś do picia !- przekrzyczałam muzykę.
-Spoko!- odpowiedział mi Toby. Ruszyłam w stronę stolika z napojami. Wzięłam kubek i nalałam sobie soku kiedy ktoś przebrany za Frankensteina podszedł i ochrypłym głosem szepnął mi na ucho - chodź za mną. Początkowo chciałam powiedzieć że chyba go pogięło lecz później się rozmyśliłam i ruszyłam za tajemniczym nieznajomym w końcu jest Halloween odrobina zgrozy mi nie zaszkodzi. Przeszliśmy cały dom i weszliśmy na górę. Minęliśmy wszystkie pokoje i zatrzymaliśmy się przed wejściem na strych.
-O nie ja tam nie wejdę- zaparłam się ale wtedy ktoś z tyłu zawiązał mi oczy przepaską i popchnął w stronę schodów . Po omacku człapałam się po stopniach aż w końcu doszłam na poddasze.
-Okej bardzo zabawne ale możecie mnie puścić- odezwałam się ale nikt mi nie odpowiedział. Zerwałam opaskę z oczu i zaczęłam się rozglądać ale nikogo tu nie było . Nagle poczułam czyjś oddech na swojej szyi, raptownie się odwróciłam ale ponownie nikogo nie widziałam. Usłyszałam skrzypienie podłogi na drugim końcu pomieszczenia. Było tam ciemno więc nic nie mogłam zobaczyć .
-Kto tam jest?- zapytałam trochę wystraszona. Jednak nie uzyskałam odpowiedzi. Kroki "widma" nastawały i z każdą chwilą to coś było bliżej mnie. Zaczęłam uciekać, zbiegłam po schodach ale drzwi były zamknięte .
-POMOCY ! POMOCY !- krzyczałam. Ktoś złapał mnie w pasie i przerzucił przez ramie wniósł z powrotem na górę i rzucił mnie na ziemię.
-Czego Ty do cholery jasnej ode mnie chcesz?!- mówiłam zdenerwowana.
-Chcę żebyś mnie pocałowała - odpowiedział zabawnie mój "porywacz".
-No chyba ochujałeś - parsknęłam i w tym samym momencie wyjął nóż . - Okej okej ! Zrobię to .- wstałam i podeszłam trochę bliżej . Ostrożnie nachyliłam się w jego kierunku i mocno kopnęłam go w krocze i dałam mu z pięści w twarz . Otworzyłam okno i skoczyłam , myślałam , że spadnę jednak fartem złapałam się gałęzi drzewa. Mam przejebane pomyślałam i gdy tylko to zrobiłam gałąź się złamała a ja z impentem spadłam na ziemię. Od razu wszyscy się zbiegli naokoło mnie., spojrzałam w górę a z okna wyjrzała tajemnicza postać . Chwila czy on ... podniósł maskę i ujrzałam uśmiechniętego Zayna . Zerwałam się żeby pobiec go zabić jednak straszliwy ból zatrzymał mnie na ziemi.
-AAAŁA !- wyrwało mi się.
-Masz skręconą kostkę - powiedziała dziewczyna przebrana za mumię .
-------------------------------------------------------------------------------------------------
A więc taki troszkę rozdział Halloween'owy . Nie miałam pomysłów na fabułę i to świetne święto mnie natchnęło :D Sorka że tak późno dodany ale miałam mało czasu na pisanie i dopiero dzisiaj usiadłam i szybko go skończyłam. Komentujcie czy się podoba krytyka mile widziana :) I jeszcze gdyby ktoś chciał to daję wam mojego TT : KLIK
czwartek, 1 listopada 2012
niedziela, 7 października 2012
Rozdział 9
-Wolniej ! Wolniej ! Hahahah- krzyczała za mną Sam, która w swoich metrowych szpilach nie mogła szybko biec. Właśnie na łeb na szyję leciałyśmy do szkoły, bo kończyła nam się pora na lunch a my wyskoczyłyśmy na miasto co było surowo zakazane. - Okej jesteśmy - wydyszała przyjaciółka.
-Kto mi się szlaja po mieście co?- usłyszałam za sobą słodki głos mojego chłopaka. Odwróciłam się i dałam mu buziaka na "dzień dobry".
-A co zabronisz?- uśmiechnęłam się.
-Tobie? Nigdy - odpowiedział Toby. No tak właśnie - Toby. Minęły już dwa tygodnie od naszego pocałunku w jego kuchni. Tego samego wieczora staliśmy się parą. Nie byłam pewna początkowo tego wyboru, bo sądziłam, że coś czuję do Zayna ale jednak myliłam się. Ten blondyn był idealną parą dla mnie.
Zmierzaliśmy właśnie w kierunku klasy kiedy dostałam sms-a .
-Gr- burknęłam.
-Co jest?- zapytała mnie Sam.
-To Anie. Ciekawe co znowu. "Wracaj do domu masz zalany pokój?" . Pewnie brak jej kasy i chce mnie zwabić żebym wróciła. Zignoruję. - Podeszliśmy pod salę i wtedy go zobaczyłam . Wyszedł zza rogu twarz miał całą pobitą i wyglądał jakby przez tydzień się nie przebierał .
-Stary co Ci się stało?- podszedł do niego T. jednak Malik warknął na i odepchnął go od siebie po czym odszedł. Popatrzyłam na Samantę była tak samo zdezorientowana co ja. Tamtego wieczora kiedy byliśmy u Toby'ego w domu, gdy mu przywalił w twarz wyszedł i się do nas nie odzywa. Dzwoniłam nawet do niego ale nie odebrał ani razu. Trudno . Nie jest małym dzieckiem skoro nie chce pomocy to jej nie dostanie.
Lekcje minęły bardzo szybko nawet nie wiedziałam kiedy. Po skończonych zajęciach wraz Sam poszłyśmy na trening jednak pogoda się pogorszyła i mieliśmy go na sali gimnastycznej. Obok trenowali koszykarze i zdążyłam zauważyć że nie było tam Zayna. Dziwne co jak co ale kosza nigdy nie opuszczał. Jednak co mnie to obchodzi, jego życie. Po tym wszystkim Kevin odwiózł mnie do domu.
-Świetnie gdzie się podziały moje klucze ?- gadałam sama do siebie szperając w plecaku. - Może ktoś jest w domu . - pomyślałam i zapukałam . Po dwóch minutach dzwonienia dzwonkiem zdesperowana usiadłam na werandzie. Nie mogę tam przesiedzieć całego popołudnia. Rodzice wracają wieczorem . Dobra zadzwonię do Anie. Po trzech sygnałach moja "siostra marnotrawna" odebrała .
-Halo ?
-Anie za ile będziesz w domu ? Nie mam kluczy.
-Za chwilę właśnie idę . Ale zobaczę czy Cię wpuszczę.
-Zabawne- powiedziałam i się rozłączyłam . Prawie w tej samej chwili zza rogu wyszła moja siostra w objęciach .. tak - Zayna.
-To jakieś żarty ? Co się stało z Twoim mrocznym chłopakiem?
-Patrick to przeszłość . Teraz mam seksownego mulata. - odparła po czym podeszła i odkluczyła drzwi.
-To jest chore- wycedziłam i odwróciłam się żeby pobiec jak najszybciej do mojego pokoju .
-Oh Hole nie miej takiej skwaszonej minki o i jeszcze jedno - przysunęła się bliżej i wyszeptała mi do ucha- jest świetny w łóżku jak mogłaś go zostawić . Ups przepraszam zapomniałam że to przez to go rzuciłaś , przespał się z inną prawda ? - nie wytrzymałam i z całej siły uderzyłam ją z plaszczaka, odwróciłam się i wbiegłam na górę do mojego pokoju. Zamknęłam drzwi i rzuciłam się na łóżko. Nie podejrzewałam że moja własna siostra mogłaby być taką suką ! Zaczęło mnie dopadać zmęczenie i powoli usypiałam ostatnią rzeczą jaką usłyszałam był trzask drzwi od pokoju Anie.
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------
I dlatego nie lubię pisać rozdziałów sami widzicie co z tego wychodzi- dupa maślana. Nie jestem zadowolona z tego co tu napisałam ale skoro chcieliście rozdział no to jest . Mam nadzieję że następny pojawi się szybciej i to z powodu przypływu weny. Ronie xo
-Kto mi się szlaja po mieście co?- usłyszałam za sobą słodki głos mojego chłopaka. Odwróciłam się i dałam mu buziaka na "dzień dobry".
-A co zabronisz?- uśmiechnęłam się.
-Tobie? Nigdy - odpowiedział Toby. No tak właśnie - Toby. Minęły już dwa tygodnie od naszego pocałunku w jego kuchni. Tego samego wieczora staliśmy się parą. Nie byłam pewna początkowo tego wyboru, bo sądziłam, że coś czuję do Zayna ale jednak myliłam się. Ten blondyn był idealną parą dla mnie.
Zmierzaliśmy właśnie w kierunku klasy kiedy dostałam sms-a .
-Gr- burknęłam.
-Co jest?- zapytała mnie Sam.
-To Anie. Ciekawe co znowu. "Wracaj do domu masz zalany pokój?" . Pewnie brak jej kasy i chce mnie zwabić żebym wróciła. Zignoruję. - Podeszliśmy pod salę i wtedy go zobaczyłam . Wyszedł zza rogu twarz miał całą pobitą i wyglądał jakby przez tydzień się nie przebierał .
-Stary co Ci się stało?- podszedł do niego T. jednak Malik warknął na i odepchnął go od siebie po czym odszedł. Popatrzyłam na Samantę była tak samo zdezorientowana co ja. Tamtego wieczora kiedy byliśmy u Toby'ego w domu, gdy mu przywalił w twarz wyszedł i się do nas nie odzywa. Dzwoniłam nawet do niego ale nie odebrał ani razu. Trudno . Nie jest małym dzieckiem skoro nie chce pomocy to jej nie dostanie.
Lekcje minęły bardzo szybko nawet nie wiedziałam kiedy. Po skończonych zajęciach wraz Sam poszłyśmy na trening jednak pogoda się pogorszyła i mieliśmy go na sali gimnastycznej. Obok trenowali koszykarze i zdążyłam zauważyć że nie było tam Zayna. Dziwne co jak co ale kosza nigdy nie opuszczał. Jednak co mnie to obchodzi, jego życie. Po tym wszystkim Kevin odwiózł mnie do domu.
-Świetnie gdzie się podziały moje klucze ?- gadałam sama do siebie szperając w plecaku. - Może ktoś jest w domu . - pomyślałam i zapukałam . Po dwóch minutach dzwonienia dzwonkiem zdesperowana usiadłam na werandzie. Nie mogę tam przesiedzieć całego popołudnia. Rodzice wracają wieczorem . Dobra zadzwonię do Anie. Po trzech sygnałach moja "siostra marnotrawna" odebrała .
-Halo ?
-Anie za ile będziesz w domu ? Nie mam kluczy.
-Za chwilę właśnie idę . Ale zobaczę czy Cię wpuszczę.
-Zabawne- powiedziałam i się rozłączyłam . Prawie w tej samej chwili zza rogu wyszła moja siostra w objęciach .. tak - Zayna.
-To jakieś żarty ? Co się stało z Twoim mrocznym chłopakiem?
-Patrick to przeszłość . Teraz mam seksownego mulata. - odparła po czym podeszła i odkluczyła drzwi.
-To jest chore- wycedziłam i odwróciłam się żeby pobiec jak najszybciej do mojego pokoju .
-Oh Hole nie miej takiej skwaszonej minki o i jeszcze jedno - przysunęła się bliżej i wyszeptała mi do ucha- jest świetny w łóżku jak mogłaś go zostawić . Ups przepraszam zapomniałam że to przez to go rzuciłaś , przespał się z inną prawda ? - nie wytrzymałam i z całej siły uderzyłam ją z plaszczaka, odwróciłam się i wbiegłam na górę do mojego pokoju. Zamknęłam drzwi i rzuciłam się na łóżko. Nie podejrzewałam że moja własna siostra mogłaby być taką suką ! Zaczęło mnie dopadać zmęczenie i powoli usypiałam ostatnią rzeczą jaką usłyszałam był trzask drzwi od pokoju Anie.
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------
I dlatego nie lubię pisać rozdziałów sami widzicie co z tego wychodzi- dupa maślana. Nie jestem zadowolona z tego co tu napisałam ale skoro chcieliście rozdział no to jest . Mam nadzieję że następny pojawi się szybciej i to z powodu przypływu weny. Ronie xo
Subskrybuj:
Posty (Atom)
