niedziela, 3 lutego 2013

Rozdział 12


- Na serio niczego nie pamiętasz?
-Ciszej. Głowa mi pęka.- powiedziałam i oparłam się o ścianę, czułam się okropnie.- Film urwał mi się po tym jak weszłyśmy do tego domu... potem nie pamiętam niczego.
-A Twój striptiz na stole?
-CO?!- krzyknęłam i od razu odczułam skutki podniesienia głosu.
-Haha żartowałam, ale serio nic a nic?- zapytała mnie a ja tyko pokręciłam głową.
-Dobra na pewno wiem że poszłaś z tym całym Erickiem na górę, a wcześniej też się z nim .... bawiłaś.
-Okej nie rozmawiajmy teraz o tym, potrzebuję tabletki, a nawet dwóch... dobra czterech.- wymamrotałam, a Sam zaprowadziła mnie do pielęgniarki. Na moje szczęście pielęgniarka wzięła mój stan za objawy jakiejś dziwnej grypy i wysłała mnie do domu . Samanta oczywiście zawsze uparta jak ten nieznośny osioł zaprowadziła mnie i zrobiła sobie wagary zostając razem ze mną w domu. Usiadłyśmy w salonie, zrobiłam kawę i weszłyśmy na fb oraz TT . No i wtedy BAM. ZDJĘCIA, a dokładniej zdjęcia z TEJ imprezy na których jestem z Erickiem. Gorzej. Jestem na nich całując się  Erickiem. Co ja zrobiłam, jeśli Toby widział ... i w tym momencie zadzwonił telefon nawet nie musiałam patrzeć na ekran by wiedzieć kto dzwoni. Oczywiście mój chłopak. Nie wiem dlaczego ale odrzuciłam połączenie. Spojrzałam na Sam . Wiedziałam co zaraz powie.
-Musisz z nim się spotkać i porozmawiać. Tylko czego tak na prawdę chcesz Hole?
Nie odpowiadałam przez chwilę aż w końcu się odezwałam:
-Sama nie wiem- po policzku spłynęły mi łzy- Toby jest idealny ale dla mnie ZA idealny to nie jestem ja jestem nieogarnięta , spontaniczna , a on jest taki perfekcyjny. I dlatego ciągnie mnie do Zayna... on jest taki jak ja . Za to Erick to jest powiew całkowicie nowej energii , niczym się nie przejmuje z nim jest wszystko takie łatwe... to dlatego przespałam się z nim w wakacje.- w kńcu to powiedziałam oczywiście od razu moja najlepsza pryjaciółka rzuciła mi kazabnie i dlaczego jej o tym nie powiedziałam ale ja już w głowie miałam tylko obraz Toby'ego i tego co muszę zrobić. Chodź najbardziej w świecie tego nie chciałam musieliśmy zerwać.
  ***

Szłam właśnie na stadion żeby trochę pobiegać, bo zrobiłam sobie długą przerwę od treningów. Dużo się u mnie ostatnio działo rozstałam się z Tobym , z Erickiem .. no właśnie Erick nie wiem czy my kręcimy czy nie . Spotykamy się dosyć często jednak zazwyczaj są to domówki czy jakies inne imprezy, a jeszcze nie byliśmy na takiej randce randce sam na sam. Weszłam do szatni schowałam telefon i słuchawki po czym przebrałam się w dresy i wyszłam na tartan.
-NIESPODZIANKA !- krzyknęło hm na moje oko pięćdziesiąt? Osób. Przed szereg wyszła Sam razem z Erickiem.
-Wszystkiego najlepszego !- powiedzieli w tym samym czasie i wręczyli mi do ręki prezent. Odpakowałam to wielkie COŚ. A w środku znalzłam ..
-Jeju jestescie kochanii ! To teraz musimy zrobic sobie grupowe zdjecie nowym aparatem!- udawalam ze sie ciesze i chodź prezent był wspaniały to  ja nie  przepadam za niespodziankami. Zrobiliśmy grupowe zdjecie potem kazdy chcial osobne z solenizantką. Kiedy już oslepłam od ciągłego blasku fleszka ktoś odciągnął mnie na bok i pocałował.
-To mój prezent- powiedział Erick i wręczył mi pudełeczko. - Zapnę.- powiedział i nałożył mi na rękę śliczną bransoletkę z rzemyka a na nim zawieszone srebrne serduszko.
--------------------------------------------------------------------------------------------------
Rozdział bez rewelacji ale napisany chyba w 15 minut przed chwilą, Przepraszam ale obiecałam że dodam a wcześniej nie mogłam sie zabrac do pisania, Następny będzie lepszy i dłuższy no i szybciej dodany obiecuję !  Roniie xo